Powiedzenie mówi, iż nie ilość karatów, ale siła uczucia stanowi o powodzeniu związku.  Pierścionek zaręczynowy jest niekwestionowanie najważniejszą biżuterią, jaką kobieta może w swoim życiu dostać. Nie spełnia on roli biżuteryjnej czy prezentu, ale jest pięknym wyrazem i symbolem nieskończonej miłości dwojga osób. Niektóre modele pierścionków zaręczynowych mimo upływu lat wciąż są kultowe i legendarne. W tym wpisie przyjrzymy się bliżej #TOP3 najsłynniejszych naszym zdaniem pierścionków zaręczynowych.

 

#1 Księżna Diana i Szafiry  

Nie sposób nie umieścić tego pierścionka na pierwszym miejscu naszego rankingu. Piękny 12-karatowy  cejloński szafir osadzony w 18-karatowym białym złocie, w otoczeniu 14 diamentów robił wrażenie. Stworzył go  Gerrard, królewski jubiler, na wzór szafirowej broszki z 1840 roku. Broszka ta, zamówiona przez księcia Alberta dla królowej Wiktorii, należy do ulubionych błyskotek królowej Elżbiety II, którą często widuje się z tą właśnie ozdobą. Pierścionek ten ma swoją historię i podawany jest z rąk do rąk. Pierwszą właścicielką była Księżna Diana, która pierścionek wybrała sama z katalogu, dziedziczką stała się Księżna Kate Middleton, która pierścionek przyjęła w zaręczynach od Księcia Williama. Nietrudno przy tej historii założyć, że tradycja zostanie podtrzymana i kolejną właścicielką będzie wybranka serca przyszłego księcia George’a.

 

 

 

#2 Audrey Hepburn i Złote Krążki

Nietypowym wyborem pierścionka zaręczynowego był ten, którego dokonał Mel Ferrer – pierwszy mąż głównej bohaterki Śniadania u Tiffany’ego. Model ten stał się ikoniczny, przez swoją strukturę –3 złote krążki, każdy z nich wykonany z innego koloru złota: żółtego, białego i różowego. 

 

 

#3 Wyjątkowy klejnot Jacqueline Kennedy

 

Ku zdziwieniu wielu wcale nie był to pierścionek od Prezydenta Stanów, ale od drugiego męża, milionera Arystotelesa Onassisa.  W dniu ślubu na palcu Jackie Kennedy lśnił pierścionek z 40-karatowym diamentem!   Ten diament był jednym z 18, które pochodzą od 601-karatowego diamentu odkrytego w 1961 r. w Lesotho w Afryce. O wartości tego dzieła świadczy z pewnością jego cena, którą 30 lat później osiągnął, zostając sprzedany na aukcji za 2,6 mln dolarów.